Chopper dla 50+ , czyli na marzenia nigdy nie jest za późno

Robię motocyklowe prawo jazdy – mówi 57-letni Andrzej Kazimierski, dziennikarz i przedsiębiorca z Warszawy.

Skąd taki pomysł?

Andrzej Kazimierski: Chodziło to za mną od kilku lat. Mam przyjaciela we Wrocławiu i od trzech lat próbujemy się umówić na kawę w połowie drogi, w McDonalds w Bełchatowie. Ale przyjechać mamy na motorach, więc muszę zrobić motocyklowe prawo jazdy…

A maszynę już masz?

A.K: Jeszcze nie. Ale wiem, czego chcę – to musi być chopper. Na przykład – Honda Shadow, choć chyba na początek kupię jakąś lżejszą Yamahę. Żeby się wprawić…

Nie za późno bierzesz się za motocykle?

A.K: Uważam, że do 25 roku życia nie powinno się pozwalać jeździć na ciężkich motocyklach. Bo bezpieczeństwo to kwestia doświadczenia i wyobraźni, a nie brawury i szaleństwa. Od 35 lat posiadam prawo jazdy i cały ten czas jeżdżę różnymi samochodami, po różnych drogach w wielu krajach. Rekreacyjnie jeżdżę na rowerze. Tak więc uważam, że jakieś przygotowanie techniczne do jazdy chopperem już posiadam. Ale nie przeceniam swoich możliwości..

A jak to wygląda na kursie?

A.K: Na kursie to na razie zdążyłem zdać teorię. Do egzaminu z jazdy właśnie się szykuję. Ale nie jestem zadowolony z mojego kursu: jest 1 instruktor na około 20 osób, nauka odbywa się po łebkach, pospiesznie, na czas, a nie na umiejętności. Po ukończeniu tego kursu zamierzam wziąć prywatne lekcje jednoosobowo.

Co Ci na zajęciach praktycznych tak się nie spodobało?

A.K: Bezsensowne kręcenie „ósemek” na placu, jeżdżenie z odwróconą w bok głową, choć dzisiaj każdy motocykl posiada lusterka wsteczne, albo napinanie palcem łańcucha, by sprawdzić…, no nie wiem, chyba tylko po to, by sprawdzić, czy w ogóle jest ten łańcuch napędowy?! Tak naprawdę to te kursy niczego nie uczą, a zabierają czas i pieniądze.

A może ty po prostu nie chcesz jeździć na motorze?

A.K Jeszcze do niedawna, byłem przeciwnikiem motocykli i motocyklistów, uważając jednych i drugich za przeszkody niebezpieczne na drodze. Teraz, gdy posmakowałem jazdy na dwuśladzie – zmieniam front o 180 stopni! To jest to. Motocykl to jest wolność!

(M.Ś.)